(+48) 604 443 918

Legenda o Usteckiej Syrence

Dawno, dawno temu w Ustce mieszkała bardzo biedna wdowa Marusza wraz z synem Gwido. Aby zarobić na utrzymanie matki i swoje Gwido wypłynął na okręcie żaglowym w morze i długo nie wracał. Matka spoglądając z usteckiego brzegu w morską dal wypatrzyła oczy. Nad Maruszą ulitowała się Bryzga Rosowa, która codziennie przynosiła opuszczonej i zrozpaczonej matce łososia. Któregoś dnia mieszkanka morskich fal powiedziała do Maruszy:

„Bryzgi Rosowej posłuchaj rady:
Jutro, nim z morza brzask wstanie blady,
przetrzyj źrenice rybią wątrobą;
mija niedola, szczęście przed tobą”.

Kiedy Marusza wykonała polecenie Bryzgi Rosowej odzyskała wzrok i dostrzegła powracający okręt , na którego pokładzie znajdował się jej syn Gwido. Na pamiątkę niezwykłego zdarzenia mieszkańcy miasta umieścili wizerunek Bryzgi Rosowej w miejskim godle.

„Spójrz na herb tego miasta.
Jest w nim okręt żaglowy i jest ryba grzywiasta w dłoniach Bryzgi Rosowej
– dar bałtyckiej królewny urodziwej jak ranek,
którą wzruszył płacz rzewny najbiedniejszej z ustczanek.”

W 1922 roku Wilhelm Grancow zaprojektował godło Ustki. Herb składał się z trzech elementów, które symbolizowały kierunki rozwoju nadmorskiej miejscowości: żaglowiec – żeglugę morską, syrena zanurzona w morzu – kąpielisko, a ryba w jej dłoni – rybołówstwo.

Skontaktuj się
z nami

Naszymi gośćmi byli: